Jestem jedną z nielicznych dziwek, które lubią czytać książki. Oczywiście, z racji wykonywanego zawodu, preferuję literaturę erotyczną. Czy to jednak nie masochizm w czystej postaci oddawać się w szpony seksualności zarówno ciałem, jak i umysłem? Absolutnie nie.
 
Czytanie o cielesności, wyuzdaniu, czy rozkoszy w żaden sposób nie dyskredytuje mnie jako kobietę, a już tym bardziej jako czytelniczkę.
 
No dobrze, ale dlaczego zagłębiasz się w lekturze ociekającej pożądaniem, nie masz dość lubieżności, nie chcesz od niej choć na chwilę odpocząć? – spytacie. Już odpowiadam.
 
Czytam, bo mam potrzebę nieustannego rozbudzania moich potrzeb seksualnych. Aby normalnie funkcjonować, potrzebuję tworzyć wokół siebie fantazje o podłożu erotycznym.
 
Czytam, bo rutynie mówię stanowcze „nie”. Od zawsze uciekam problemom życia codziennego. Zamiast nich, wolę odkrywać ukryte pragnienia i wydobywać je na powierzchnię świadomości.
 
Czytam, ponieważ chcę mieć otwarty umysł na bezpruderyjność, która mnie otacza. Powiem więcej, jestem ciekawa „brudu” tego świata.
 

Dodaj komentarz


Szukaj

Ostatnio dodane

Newsletter

Zapisując się na newsletter, zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych, akceptując warunki Polityki prywatności.
BIGtheme.net http://bigtheme.net/ecommerce/opencart OpenCart Templates