SZKLANKI, NAJSŁYNNIEJSZE BUTY EROTYCZNE 
 
Szklanki są butami, których nie da się pomylić z żadnymi innymi. O ich nazwie zadecydowały specyficzne koturny: nie tylko bardzo wysokie, ale też często przezroczyste, w klasycznej wersji puste w środku. Podstawowym zadaniem szklanek jest wizualne wydłużenie nóg, a ich przezroczysta konstrukcja pozwala niemal oderwać się od podłoża. Kobieta wygląda jak anioł – szczególnie wtedy, gdy wiruje wokół stalowej rury nad głowami męskiej (i nie tylko) publiczności. 
 
Jeżeli uważasz, że zestawianie tańca na rurze i aniołów jest nie na miejscu, to masz sto procent racji. I jednocześnie mylisz się kompletnie. Wyjaśnimy to na przykładzie dwóch rockowych ballad. 
 
Crazy i Turn the page, czyli blaski i cienie tańca na rurze 
 
Jak romantyczny może być taniec na rurze, przekonamy się oglądając teledysk do kultowego kawałka Aerosmith pt. Crazy. Papa Tyler śpiewa, a Liv Tyler wyznaje miłość. Przy słowach I need your love, honey, yeah! zdejmuje nadmiar garderoby i zaczyna taniec na rurze. Może nie jest specjalnie biegła w tej sztuce, ale nie zawsze chodzi o gimnastykę, lecz o szczerość wyznań. A ta jest niepodważalna, podobnie jak uroda młodej Liv. Zaskakujący jest też adresat, a właściwie adresatka wyznań: Alicia Silverstone. Test dla spostrzegawczych: czy Liv Tyler ma na stopach prawdziwe buty szklanki do tańca na rurze?  
 
Drugą, ciemną stronę tańca na rurze prezentuje nie mniej sławny rockowy utwór, nie mniej kultowej amerykańskiej kapeli – Turn the page zespołu Metallica. Piosenka napisana przez Boba Segera doczekała się wielu coverów, w tym najsłynniejszego w wykonaniu Jamesa Hetfielda. Teledysk opowiada historię kobiety, która za dnia tańczy na rurze, a wieczorami prostytuuje się, żeby utrzymać kilkuletnią córkę. Nakręcony w 1998 r. teledysk wywołał prawdziwą burzę, a MTV nie chciała go nadawać. Wszystko za sprawą tematu, ale też odtwórczyni roli matki, Ginger Lynn – uznawanej za pierwszą i największą gwiazdę porno w historii. Jak łatwo zgadnąć, Lynn tańczy w szklankach. Jednak tym razem nie ma w tym nic romantycznego.  
 
Pole dance pojedzie na olimpiadę? 
 
Taniec na rurze, czyli z angielskiego pole dance, powstał i przez lata był wykonywany w klubach nocnych. Jednak w ostatnich dekadach wyszedł na światło dzienne. Najpierw taniec na rurze zagościł w klubach fitness, gdzie doceniono jego walory jak sposobu rozwijania kondycji, ćwiczenie budujące muskulaturę i poprawiające koordynację ruchów. Obecnie młode dziewczyny i całkiem dojrzałe panie mogą uprawiać pole dance tak, jak do tej pory ćwiczyły callanetics, aerobik czy zumbę.  
 
Ciekawe jest też to, że 17 października 2017 r. pole dance został oficjalnie włączony do listy dyscyplin sportowych. W efekcie otworzył sobie drogę do tego, aby w przyszłości stać się dyscypliną olimpijską. Jeżeli nawet do tego dojdzie, to w pierwotnej wersji pozostanie najbardziej erotycznym z tańców, do którego wykonania doskonale nadają się szklanki i seksowna bielizna erotyczna. Zależnie od upodobań, pole dance może być wstępem do klasycznego seksu lub udramatyzowanego przedstawienia z Dominą i Uległym w rolach głównych.
 

Dodaj komentarz


Szukaj

Newsletter

Zapisując się na newsletter, zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych, akceptując warunki Polityki prywatności.
BIGtheme.net http://bigtheme.net/ecommerce/opencart OpenCart Templates