Nieprawdą jest, że klub nocny nie potrzebuje reklamy. Potrzebuje i to bardzo, pamiętać jednak trzeba o odpowiedniej formie przekazu marketingowego. Różowe parasolki trzymane przez wynajęte hostessy, które spacerowały po ulicach polskich miast - były pomysłem dobrym, acz zbyt jaskrawym jak na polskie realia. Bilbordy z różową ofertą, które parę razy widziałam na skrzyżowaniach ruchliwych ulic - też wydają się zbyt natarczywe. Wszak w obu przypadkach w głównej mierze przekaz trafia do osób niezbyt zainteresowanych reklamą, co więcej - mogą go zobaczyć osoby wrogo nastawione do różowej branży, co będzie skutkować nieprzyjemnościami...
 
Jak zatem dotrzeć do pożądanego przez reklamodawcę targetu? Są dwie drogi, które prowadzą do upragnionego celu. Pierwsza to marketing szeptany zorganizowany zarówno w realnej rzeczywistości, jak i w świecie wirtualnym. Drugie rozwiązanie to reklama w erotycznych mediach branżowych. Nie jest ich zbyt dużo, niemniej te co są, mają pewną siłę oddziaływania. Najważniejsze jednak jest to, że gwarantują reklamodawcy dotarcie ze swoim przekazem do konkretnych osób, które mają konkretne oczekiwania. A o to przecież chodzi ;)
 

Dodaj komentarz


Szukaj

Ostatnio dodane

Newsletter

Zapisując się na newsletter, zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych, akceptując warunki Polityki prywatności.
BIGtheme.net http://bigtheme.net/ecommerce/opencart OpenCart Templates