NIGHT CLUBS

Zakaz striptizu w nocnych klubach...

Za „usługi sprzeczne z moralnością” w Starym Mieście mają być kary. Urzędnicy zapowiadają kontrole klubów w asyście policji.
 
Pod koniec marca weszły w życie przepisy, które w lokalach na terenie Parku Kulturowego Stare Miasto będą zakazywać działalności polegającej np. na pokazach striptizu, tańców erotycznych lub świadczeniu usług, powszechnie uznawanych za niemoralne.
 
Mimo że okres przejściowy dla klubów ze striptizem na terenie parku kulturowego jest już na półmetku, w nocnych lokalach nikt nie likwiduje rur, przy których skąpo ubrane tancerki prezentują tańce erotyczne. - W krakowskich klubach nocnych dalej będzie można obejrzeć striptiz. Nie mogę zdradzić, w jaki sposób będziemy walczyli z nowymi przepisami, ale zapewniam, że wilk będzie syty i owca cała - mówi jeden z właścicieli klubu ze striptizem położonego w centrum.
 
Podobnie na uchwałę, która zakazuje niemoralnej działalności w zabytkowej części miasta reagują inni przedsiębiorcy branży erotycznej. Co ciekawe, niektórzy z nich twierdzą, że oferta klubów nocnych wcale nie jest nieprzyzwoita. - To co w biały dzień pokazuje się dziś w telewizji wywołuje większe zgorszenie publiczne niż tańce skąpo ubranych pań w naszym klubie - twierdzi przedsiębiorca.
 
Striptiz będzie wykroczeniem
 
Park Kulturowy Stare Miasto utworzono w 2010 r. Jego granice przebiegają ulicami: Straszewskiego, Podwale, Dunajewskiego, Basztową, Westerplatte, św. Gertrudy, Bernardyńską, fragmentem bulwarów Wisły do ul. Podzamcze. Park miał ochronić przestrzeń zabytkowego centrum przed negatywnymi zjawiskami, takimi jak np. zalew szpecących reklam i szyldów. Szybko okazało się jednak, że są inne problemy, takie jak rosnąca liczba klubów erotycznych z czerwonymi światłami w oknach, do których naganiają na ulicach młodzi ludzie (głównie kobiety) z parasolkami. Miasto zaczęło walkę z takimi lokalami, po tym jak kilka lat temu głośno zrobiło się o agresywnym nagabywaniu klientów na ulicy oraz dosypywania gościom klubów środków odurzających i wyłudzania od nich wysokich sum pieniędzy. Sprawą zajęła się nawet prokuratura. Postępowania jednak w większości umorzono, ponieważ śledczy uznali, iż klienci sami są sobie winni. Prezydent Krakowa tłumaczył, że miasto nie ma bezpośrednich możliwości prawnych do zamknięcia lokali z działalnością erotyczną. Z inicjatywy prezydenta przygotowano jednak projekt zmian przepisów o Parku Kulturowym, które Rada Miasta uchwaliła w grudniu ubiegłego roku. Jeden z nowych zapisów dotyczy zakazu prowadzenia na terenie parku działalności usługowej o charakterze sprzecznym z moralnością publiczną w lokalu, w którym przedsiębiorca prowadzi działalność gastronomiczną, kulturalną lub rozrywkową. Dla erotycznych nocnych klubów ma to oznaczać koniec działalności.
 
- Treść tego przepisu oznacza, że w takich lokalach zakazana jest działalność polegająca np. na pokazach striptizu, tańców erotycznych lub świadczeniu innych usług, powszechnie uznawanych za niemoralne. Prowadzenie takiej działalności w obszarze Parku Kulturowego oznaczać będzie naruszenie przepisów uchwały, tj. wykroczenie, zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywną - informuje Katarzyna Olesiak, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta. Wyjaśnia, że nową regulację w przepisach można odnieść do sytuacji naruszenia przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości.
 
Prezydent Krakowa nie ma możliwości zamknięcia lokalu gastronomicznego lub sklepu, w którym doszło do naruszenia przepisów ustawy, poprzez np. sprzedaż alkoholu osobie nieletniej lub nietrzeźwej. Może jednak cofnąć zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych, co w konsekwencji może doprowadzić do faktycznego zakończenia działalności, jeśli właściciel przekona się o nieopłacalności kontynuacji przedsięwzięcia.

Praca w klubie nocnym – blaski i cienie...

Praca w klubie nocnym – blaski i cienie
 
Od czasu afery w jednej z sieci klubów nocnych, gdzie klienci płacili gigantyczne rachunki, pojawia się wiele negatywnych opinii o tego typu miejscach i pracujących w nich kobietach. Najczęściej kluby nocne są traktowane jak agencje towarzyskie, a dziewczyny – jak prostytutki. Prawda jest taka, że klub klubowi nie jest równy: niektóre lokale to rzeczywiście przykrywka dla agencji, inne zaś to ekskluzywne, eleganckie bary, w których można obejrzeć piękne tancerki.
 
Zasadniczo w night clubach pracują tancerki oraz hostessy. Pierwsze wykonują taniec erotyczny – pole dance, lap dance, striptiz. Pokazy mogą odbywać się na głównej scenie, ale mogą być także wykonywane prywatnie, na specjalne życzenie klientów – oczywiście za specjalną opłatą.
 
Druga grupa to hostessy, których zadaniem jest umilanie czasu panom, namawianie klientów na drinki, zabawianie rozmową i podkręcanie atmosfery. Główną „walutą” w klubach są szampany i inne alkohole – stawiając je dziewczynom panowie wyrażają swoją sympatię i zainteresowanie. Każdy „szampan” to prowizja dla dziewczyny. Sprawa jest prosta – im więcej „postawionych” drinków, tym większy zarobek dziewczyny.
 
Jakie dziewczyny mogą pracować w klubie nocnym?
 
W klubach karierę zrobią przede wszystkim dziewczyny komunikatywne i bezpośrednie. Oczywiście, nie bez znaczenia jest uroda, zadbane, ładne ciało, ale bez umiejętności nawiązywanie kontaktów i śmiałości nawet najładniejszej kobiecie będzie trudno zarobić duże pieniądze. Pewność siebie i seksowny wygląd to zdecydowanie klucz do sukcesu.
 
Czy konieczne są dodatkowe umiejętności? Oczywiście mile widziane są profesjonalne tancerki, ale poczucie rytmu i dobre chęci zwykle wystarczą na początku drogi. Wiele klubów proponuje wstępne szkolenia. Ważna jest intuicja i spontaniczność, wszystkiego innego zawsze można się nauczyć.
 
Plusy: wysokie zarobki, elastyczny czas pracy, bezpieczeństwo…
 
W ekskluzywnych klubach nocnych można zarobić nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Seksowana i sympatyczna tancerka, która tańczy dużo indywidualnych tańców, dostaje napiwki i „szampany”, czasem klienci kupują „całą noc” albo wracają specjalnie dla ulubionej dziewczyny i są skłonni wydać na nią majątek. Znajomość języków obcych dodatkowo zwiększa szanse na zarobek – obcokrajowcy to często bardzo hojni klienci.
 
Dziewczyny w klubach pracują według grafików – czas pracy jest dość elastyczny, wiele zależy od umowy z szefem i koleżankami. To zajęcie wybierane często przez studentki – trudno pogodzić codzienną pracę w klubie ze studiami dziennymi, ale przy odrobienie determinacji można pogodzić studia (np. zaoczne) z klubem nocnym.
 
Tancerki i hostessy w klubach z prawdziwego zdarzenia nie mogą być dotykane przez klientów. Uczciwy pracodawca nie pozwoli na molestowanie dziewczyn, a klienci, którzy chcą „czegoś więcej” szybko opuszczą klub w asyście ochroniarzy. Dziewczyny są pod ciągłą ochroną, wszystkie sale, także te do prywatnych tańców, są wyposażone w kamery, a nad komfortem dziewczyn czuwa menagerka sali.

Reklama klubu nocnego - warunek niezbędny

Nieprawdą jest, że klub nocny nie potrzebuje reklamy. Potrzebuje i to bardzo, pamiętać jednak trzeba o odpowiedniej formie przekazu marketingowego. Różowe parasolki trzymane przez wynajęte hostessy, które spacerowały po ulicach polskich miast - były pomysłem dobrym, acz zbyt jaskrawym jak na polskie realia. Bilbordy z różową ofertą, które parę razy widziałam na skrzyżowaniach ruchliwych ulic - też wydają się zbyt natarczywe. Wszak w obu przypadkach w głównej mierze przekaz trafia do osób niezbyt zainteresowanych reklamą, co więcej - mogą go zobaczyć osoby wrogo nastawione do różowej branży, co będzie skutkować nieprzyjemnościami...
 
Jak zatem dotrzeć do pożądanego przez reklamodawcę targetu? Są dwie drogi, które prowadzą do upragnionego celu. Pierwsza to marketing szeptany zorganizowany zarówno w realnej rzeczywistości, jak i w świecie wirtualnym. Drugie rozwiązanie to reklama w erotycznych mediach branżowych. Nie jest ich zbyt dużo, niemniej te co są, mają pewną siłę oddziaływania. Najważniejsze jednak jest to, że gwarantują reklamodawcy dotarcie ze swoim przekazem do konkretnych osób, które mają konkretne oczekiwania. A o to przecież chodzi ;)
 

Night Club Sofia, warszawski klub GoGo

1992 - The Night Club Sofia was opened in Warsaw on Powstańców Warszawy place. At the beginning we focused on the dance show performed by dancers and on clients’ needs. Sofia Club was one of the most prestigious and renowned erotic clubs in Warsaw, in which our services were performed at the highest level. Opinions about our club were very positive and everyone knew where to go to spend an amazing evening. It was the first go go club in Warsaw.
 
2002 - combination of the two clubs: the Sofia Club and the Arena club. Thanks to this cooperation we've learned how we can combine a good fun with spending time with beautiful women who dance a professional pole dance. In the course of time, our offer has been extended to stag parties, what was very successful. Moreover, opinions about these kind of parties in our club were very positive. A lot of our customers have provided us with satisfactory recommendations, what resulted in gaining a good reputation among other clubs.
 
2010 - from that time the exclusive club Sofia has been located at Polna 13 street in Warsaw. Our new local has been moderner than before, improved. The interior of the club does a great impression. Everything is designed in luxurious style. The thorough selection of the staff and our dancers will surely satisfy even the most demanding clients. By opening the nightclub we want to provide our clients with freshness through a very wide range of dancers, private rooms, cocktail bar and two large halls and large private parking for our guests.
 
Do you want to feel special and see one of the best clubs in Warsaw? Do you want to find your favorite place, which will settle permanently in your schedule? We are waiting for you every day and provide you an evening full of sexual experiences and attractions.
 
Important! We guarantee 100% safety for our guests!
 

Kabaret - GoGo Night Club, negatywna opinia klienta

Kabaret - GoGo Night Club, negatywna opinia klienta
 
Beznadzieja. Zrobiliśmy wieczór kawalerski mojemu bratu. Towarzystwo młodych chłopaków trochę wypiło i lekko wcięci przyszliśmy do lokalu na wykupione występy. Zero zainteresowania. Dziewczyny jak leniwce siedziały na kanapach a my weszliśmy na salę główną, czekając na ciąg dalszy. Na każdej sali pustki. Ochroniarz za DJką puszczał jakąś cichą muzyczkę. Przy barze stała niby szefowa w bodystockingu - podszedłem grzecznie, przedstawiłem się i zapytałem o występ, że umówieni ect. Mój brat zupełnie nieobeznany z klubem gogo i zwyczajami zaczął tańczyć przy rurce. Zobaczyła to szefowa - wyleciała z baru, opierdoliła od góry do dołu brata (przyszłego Pana Młodego) i nazwała go pierdolniętym idiotą. Wszystko słyszałem, więc zwróciłem jej uwagę, iż powinna to zachować dla siebie. Widać było, że nawet DJowi było głupio za zachowanie panienki zza baru. Z kanapy wstał leniwiec i zaczął się występ. Dziewczyna jak królik z reklamy baterii energizer. Ale ten królik z gorszą baterią. Zero energii, zero sexapilu. W czasie występu weszła grupka dewizowców - Duńczycy. Oj, musielibyście widzieć poruszenie. Nagle wszystko się zmieniło. Dziewczyny ochoczo podchodziły do panów po 50tce. Wkurzyłem się na maksa. Porozmawiałem z Duńczykami i zaproponowałem Rocker Club. Moją rozmowę z dewizowcami widziała szefowa zza baru. Kiedy wychodziliśmy niezadowoleni ale z nowymi towarzyszami, podeszła do mnie szefowa i powiedziała: SPIERDALAJ! Tak oto skończyła się moja przygoda z tym klubem i przysięgam, że tak było. A z Duńczykami świetnie bawiliśmy się do rana w zarezerwowanej loży dla brata w Rockerze.
 

Szukaj

Ostatnio dodane

Newsletter

Zapisując się na newsletter, zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych, akceptując warunki Polityki prywatności.
BIGtheme.net http://bigtheme.net/ecommerce/opencart OpenCart Templates