POLNISCH

Seks w operze - opowiadanie erotyczne

8 marca 2016 roku będzie niewątpliwie datą pamiętną. Tak się bowiem złożyło, że w Dzień Kobiet towarzyszyłam pewnemu wpływowemu mężczyźnie w operze.
 
Lubię tego typu sztukę. I nie chodzi mi o poziom znacznie wykraczający poza rozrywkę maluczkich. Przede wszystkim chodzi o elegancką oprawę, styl w jakim przekaz dociera do odbiorcy, chłód wyzierający z ducha dystynkcji, jaki unosi się podczas trwania opery.
 
Dość jednak o kulturze wyższej. Skoncentrujmy się bardziej na sprawach bardziej przyziemnych, a dokładniej rzecz ujmując - cielesnych... Oto bowiem opera rozgrywająca się na moich oczach była jedynie zasłoną dymną; zasłoną przed prawdziwą sztuką...
 
W scenie, w której dane mi było zagrać, główna rola przypadła w udziale istocie niezwykle pięknej. Motyl, który tego wieczoru stał się prezentem z okazji Dnia Kobiet, z lekkością, rzekłabym - z gracją spoczął na moim... łonie. To miejsce upatrzył sobie szczególnie, powodowany ciekawością i lubieżnymi myślami swojego właściciela.
 
Gdy podczas antraktu rozkoszny motyl zagościł na dobre między mymi udami, nie byłam jeszcze świadoma tego, co nastąpi. A działo się, oj działo...
 
Gdy salę pokrył mrok a scenę wypełniła muzyka towarzysząca znakomitej grze artystów, mój spektakl zaczął toczyć się w zupełnie innym wymiarze. W świecie, w którym się znalazłam, nie było strawy dla ducha, tylko dla ciała. To moja cielesność była w centrum uwagi.
 
Mając między nogami wibrator w formie motyla, który zmysłowo "położył" skrzydła na mojej muszelce, z trudem opanowywałam emocje. Te jednak były nie do opanowania. A wszystko za sprawą towarzyszącego mi mężczyzny.
 
Dyskretny pilot, który dzierżył w dłoni, był wyznacznikiem aktywności rozkosznego owada. Wystarczyło uruchomienie przycisku, a motyl wzbijał się do lotu, przyprawiając moje ciało o przyjemne dreszcze...
 
Długa, czerwona suknia, a pod nią ekskluzywna bielizna erotyczna, skutecznie skrywały drżenie ud i lubieżne pulsacje wyposzczonej szczeliny, niestety słodki grymas malujący się na mej twarzy nie pozostawiał złudzeń co do rozkoszy, która skutecznie mnie pochłaniała.
 
Całe szczęście, że operowe arie artystów skupiały na sobie spojrzenia przybyłych gości. Gdyby nie to, wszystkie oczy zwróciłyby się w moją stronę, a dokładniej rzecz ujmując - na moje łono, które przyjemnie zwilgotniało...
 
Byłam tak napalona, że zaczęłam mruczeć podobnie jak rozkoszny gadżet erotyczny. Co ciekawe, mężczyzna, któremu towarzyszyłam, zachowywał kamienną twarz i stoicki spokój. Bawiła go cała sytuacja, więcej - podniecała go świadomość władzy nad moimi emocjami. Dlatego, bez żadnych oporów, hojnie wykorzystywał cały wachlarz możliwości dyskretnego pilota.
 
To musiało zakończyć się słodkim finałem, i tak też się stało. Nim opera dobiegła końca, rozkosz wypełniła każdy fragment mego ciała, po czym zniknęła w niebycie słodkiego zatracenia niczym motyl unoszący się nad pachnącą kwieciem łąką. Nigdy bym nie pomyślała, że motyl może dać kobiecie tyle przyjemności...
 

Najskrytsze pragnienie... - opowiadanie erotyczne

Najskrytsze pragnienie... - opowiadanie erotyczne
 
Jak co roku wyprawiałam moje urodziny dla grupy znajomych i przyjaciół. Wszyscy zaproszeni stawili się na miejscu, w tym długo nie widziana para przyjaciół z licealnych czasów, z którymi spędziłam niegdyś bardzo dużo czasu, wyjeżdżaliśmy także na wspólne wakacje. Cieszyłam się bardzo na to spotkanie.
 
Przyszli ostatni, gdy już polał się niejeden drink i kieliszek wódki, towarzystwo było bardzo wesołe. Poprosili mnie na bok, do mojego pokoju aby złożyć mi życzenia (goście siedzieli w dużym pokoju, który wynajmowały trzy moje koleżanki). Po zwyczajowych: zdrowia, szczęścia, pomyślności i obyś wreszcie znalazła stałego chłopaka (tu przewróciłam oczami), przyszła pora na rozpakowanie prezentu. Zastanawiałam się co też takiego przygotowali, bo Paweł nie mógł przestać się uśmiechać gdy wręczał mi opakowane pudełko, a Magda nie mogła opanować chichotu. Gdy zdarłam papier, zupełnie mnie zamurowało. W pudełku znajdował się bardzo ładny, zgrabny... wibrator.
 
– Ej, co to ma znaczyć...
– Pomyśleliśmy, że skoro znamy się tyle lat, to przyjmiesz od nas dobrze taki prezent i z pewnością i radością Ci się przyda, ostatnio wspominałaś, że już od dłuższego czasu jesteś sama więc… – tu Magda puściła mi oko – mam nadzieje, że nie padniesz tu zaraz z wrażenia?
– Ja yy… nie znałam Cię z tej strony – wydukałam usiłując udawać zawstydzenie, jednakże w rzeczywistości szybko dotarło do mnie znajome uczucie budzącego się podniecenia. Jakby odgadnęli moje myśli. Tak naprawdę już od dawna fantazjowałam o posiadaniu własnego wibratora, nie mogłam jednak jakoś przełamać się do przekroczenia progu sexshopu.
– Haha no widzisz! Trochę się nie widzieliśmy, na studiach człowiek uczy się nowych rzeczy nie tylko na uczelni... tu mrugnął do mnie Paweł.
 
Z rumieńcami na twarzy wróciłam do współimprezowiczów. Alkoholizacja trwała w najlepsze, a znajoma parka szybko nadgoniła tempo. Gdy godzina zbliżyła się do północy, wśród towarzystwa padła propozycja wyjścia do centrum miasta aby potańczyć. Tylko Magda z Pawłem byli jacyś niechętni temu pomysłowi, bardziej skupieni na sobie niż reszcie znajomych. Rozluźnieni alkoholem przestali się przejmować otoczeniem, patrzyli sobie w oczy i raz po raz całowali namiętnie. Zazdrościłam im tego wieloletniego zakochania, a jednocześnie patrzenie na nich wprawiało mnie w stan pobudzenia, zwłaszcza, że co chwile myślałam o otrzymanym prezencie. W pewnym momencie gdzieś zniknęli. Pomyślałam, że to już za długo na przerwę na papierosa i przyszło mi do głowy co mogą teraz robić w moim pokoju... Reszta postanowiła faktycznie wyjść z domu, odrzekłam, że dołączę do nich, tylko ogarnę trochę mieszkanie, ponieważ następnego dnia miała przyjść właścicielka po czynsz. Spotkam się z nimi później w klubie. Zamknęłam drzwi za ostatnim gościem, a sama wiedziona ciekawością udałam się do kuchni. Były tam drugie drzwi do mojego pokoju, mieszkanie miało trochę dziwny rozkład, mieściło się w starej kamienicy i niektóre pomieszczenia miały więcej niż jedne drzwi. Drzwi otwierały się w stronę kuchni, natomiast w moim pokoju były ukryte za ozdobną zasłonką, którą tam powiesiłam. Ku mojej radości drzwi były lekko uchylone – widocznie któryś z pijanych gości miał pomysł aby akurat je otworzyć. Podeszłam do nich i nasłuchiwałam. Zgodnie z moim oczekiwaniem do moich uszu dotarły ciche pomruki i westchnięcia. Momentalnie stałam się podniecona i nie wiedząc do końca co w zasadzie robię wśliznęłam się za zasłonkę.
 
Stałam w cieniu, świeciła tylko słaba lampka w drugim rogu, gdzie znajdowało się także łóżko, nie mogli mnie więc zobaczyć. Leżeli koło siebie patrząc sobie w oczy rozebrani już do bielizny. On miał na sobie seksownie opinające niebieskie bokserki – wyraźnie odznaczał się zgrabny męski tyłek i kształt jego mocnego już wzwodu. Ona ubrana w czarne koronkowe szorty i prześwitujący stanik. Nie mogłam oderwać od nich wzroku. Pocierał ją ręką, którą zdążył już wsadzić w jej majtki. 

1. urodziny poznańskiego Salonu Zmysłów

1. urodziny poznańskiego Salonu Zmysłów
 
Gdy otwieraliśmy nasz Salon rok temu, to ulica Szkolna w Poznaniu zyskała nowy koloryt a Poznań stylowe miejsce poświęcone dyskretnej, eleganckiej i zmysłowej erotyce. W Salonie zebraliśmy miłe sercu i ciału wspaniałe gadżety erotyczne – a co najważniejsze – mówimy o nich otwarcie i profesjonalnie. Po roku działalności czas na zaproszenie na nasze urodzinowe przyjęcie do Salonu Secret Place w Poznaniu. 
 
Świętować będziemy, jak zwykle, w doborowym towarzystwie: i gości, i znajomych, i przyjaciół, i każdego, kto tylko do nas się przyłączy. Przybywajcie licznie, bo czekać będzie na Was poczęstunek, szampański humor, występ gwiazdy i popisy naszej sklepowej obsady.
 
Zapraszamy!
 

Joanna Dark reprezentuje polską branżę erotyczną w Berlinie!

Dzień dobry,
 
miło nam poinformować, że Pani Joanna Dark vel Ladacznica została doceniona przez największe targi erotyczne w Europie - berlińskie VENUS International Fair 2018.
 
Nasza szefowa jako jedyna Polish Luxury Escort Girl została zaproszona przez organizatorów berlińskich targów VENUS do wzięcia udziału w tym jakże prestiżowym europejskim wydarzeniu erotycznym. Niemiecka elita erotyczna doceniła dotychczasową działalność Pani Joanny Dark w kwestii zacieśniania relacji intymnych na linii Polska-kraje niemieckojęzyczne. Pochwały zebrała także strona Zapiski Ladacznicy / zapiskiladacznicy.com.pl /, której nowatorski charakter spodobał się do tego stopnia, że medium Pani Joanny Dark, jako jedyne z Polski, zaproszono do szacownego grona oficjalnych partnerów medialnych.
 
Dziękujemy naszym niemieckim przyjaciołom za uznanie i docenienie. Jest nam niezwykle miło, że reprezentujemy polską branżę erotyczną w Berlinie, gdzie już niebawem z całego świata zjedzie cała śmietanka erotycznego świata.
 
Niewątpliwie Pani Joanna Dark swoją obecnością uświęci targi erotyczne VENUS International Fair 2018 i osobiście podziękuje za wszystkie miłe słowa pod jej adresem i w odniesieniu do strony Zapiski Ladacznicy.
 
Zapraszamy do odwiedzania oficjalnej strony VENUS International Fair 2018:
 
https://www.venus-berlin.com/
 
 
Pozdrawiamy
 
Zapiski Ladacznicy Team
 

Wibrator w kształcie serca - moja przygoda erotyczna...

Mężczyźni, którzy chcą się zatracić w cielesnej lubieżności, są w stanie wiele zapłacić. I nie chodzi tu wyłącznie o aspekt finansowy, wszak życiową monotonię chronią potężni sprzymierzeńcy w postaci lęku przed nowym i wstydu przed samym sobą. Uwolnienie się z więzów pruderyjności nie jest więc łatwe lecz warto to zrobić, bo za rogiem czeka słodka nagroda...
 
Mój ostatni klient jest potwierdzeniem tej prawdy życiowej. Chciał zasmakować w finezji, więc zaprosiłam go do świata jego fantazji, świata, w którym rządzi pewien fetysz...
 
Było ciemno, gdy wszedł do apartamentu i podszedł do łóżka. Mimo iż rozkosz miał na wyciągnięcie ręki, nie spieszył się. Jego wygłodniałe spojrzenia delektowały się wykwintnie przyozdobionym ciałem przynależnym do kobiety spragnionej...
 
Nylonowe pończochy o ciemnopalonej barwie szczególnie przypadły mu do gustu. Długo patrzył na moje nogi zanim zdecydował się je dotknąć. Gdy w końcu to zrobił, ciepło emanujące z dłoni mego kochanka rozkosznie rozeszło się po całym moim ciele. Dotarło także tam, gdzie jestem najsłodsza...
 
Powiem wam w sekrecie, że lubię gdy mężczyzna dotyka mnie w ten sposób. Świadomość, że delikatna pończocha budzi do życia waszą namiętność - to coś, co zawsze mnie inspirowało do śmiałych poczynań.
 
Tej nocy nie mogłam jednak zbyt wiele zrobić, ponieważ miałam związane ręce i nogi. Zmysłowo "przykuta" do łóżka byłam łatwą zdobyczą, tymczasem "myśliwy" nie spieszył się zbytnio.
 
- Czy masz to, o co cię prosiłem? - spytał szeptem.
 
- Tak, jest w szufladzie obok łóżka.
 
Kochanek otworzył szufladę, wyjął z niej małe, gustowne pudełeczko i ponownie usiadł obok mnie. Popatrzył jeszcze chwilę jak leżę przed nim rozkosznie "rozłożona", jakby chciał ten obraz zapisać w pamięci na całe życie. Chwilę później zaczęła się słodka tortura. A wszystko za sprawą... małego wibrującego serduszka French Rose.

HIV a polska branża erotyczna

"Analna Malinka" zwana też "Wyuzdaną Amandą" czy "Dziką Perłą" miała wielu klientów. Reklamowała się jako wyzwolona nimfetka, oferująca gorący i wyuzdany seks, bez żadnych zahamowań. "W moim menu proponuję - sex analny bez dopłaty, francuski do końca w cenie, nieograniczoną ilość zbliżeń, pocałunki, pieszczoty, masaż, wibropokaz, 69, rimming, złoty deszcz oraz wszystko czego dusza zapragnie" - pisała w swoich ogłoszeniach. 100 zł za pół godziny, 120 za całą. Dodatkowo 30 zł za trójkącik.
 
Przyjemność trwała do momentu aż wyszło na jaw, że "Dzika Perła" jest zarażona wirusem HIV i świadomie zarażała/zaraża mężczyzn, z którymi się spotykała/spotyka. Nieoficjalnie mówi się, że "Analna Malinka" mogła zarażać nawet kilkuset klientów miesięcznie, co może dać astronomiczną sumę kilkunastu tysięcy zarażonych mężczyzn!
 
Drogie Panie i Kochani Panowie, jaką macie gwarancję, że do klubów dla swingersów nie zawitali stali bywalcy "Wyuzdanej Amandy" Śmiała teza? Owszem, ale cytując jednego ze "szwagrów": "widząc jak aktywni szwagrowie u niej bywali, jeżeli zakładać najgorsze, to wyeksportowali wirusa daleko w kraj".
 
W tym miejscu rodzi się pytanie, ilu klientów mogła obsłużyć "Dzika Perła" w trakcie mistrzostw Euro 2012? Na to sportowe wydarzenie szykowały się prostytutki z Polski i Ukrainy, licząc na napływ nowych klientów i dużo większe zyski. Przygotowywały nawet specjalne oferty, pozując tylko z piłką pośrodku trawiastego boiska. Dziewczyny zachęcały: "Potrenujmy razem" i "Do której bramki chcesz zagrać?". Takie ulotki można było znaleźć za wycieraczkami samochodów w całej Polsce.
 
Zapewne na brak zainteresowania nie narzekała bohaterka tego artykułu. Jak wielu turystów i fanów piłki nożnej skorzystało z jej usług, a następnie zaraziło swoje żony i partnerki w swoich miastach? Tego nie sposób obliczyć, ale skala niebezpieczeństwa jest ogromna. I jeszcze jedno pytanie, ilu swingersów odwiedziło ową damę do towarzystwa?
 
Pozostawiając to pytanie bez odpowiedzi, idźmy dalej. Pamiętacie jak Swingers Club Euphoria oferował sex party z udziałem czarnoskórych mężczyzn? Jeśli tak, przypomnijcie sobie również Kameruńczyka Simona Mola. Swego czasu warszawska prokuratura oskarżyła go o narażenie na zarażenie wirusem HIV kilkunastu kobiet. Czy egzotyczni mężczyźni mający na celu zachęcić do odwiedzenia swingers clubu w Markach mieli zrobione wiarygodne badania lekarskie?
 
To jednak nie koniec ciekawych zagadnień. Niedawno nagłówki gazet grzmiały: "ekskluzywna prostytutka z Warszawy zaraża HIV". Kobieta pracująca w pięciu elitarnych agencjach towarzyskich została zarażona przez Simona Mola. Mimo apeli policji i gwarantowanej dyskrecji, nie zgłosili się korzystający z jej usług mężczyźni. Być może na własną rękę zrobili badania. Być może, biorąc pod uwagę ich libido, odwiedzili jeden z warszawskich klubów dla swingersów typu Lava, Usta, Euphoria?
 
nasygnale.pl
 

Szukaj

Ostatnio dodane

Newsletter

Zapisując się na newsletter, zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych, akceptując warunki Polityki prywatności.
BIGtheme.net http://bigtheme.net/ecommerce/opencart OpenCart Templates