POLNISCH

Tak wyglądają polscy ALFONSI III

Tak wyglądają polscy ALFONSI
 
Część przemocą i groźbą zmuszała do prostytucji.
Niektórzy ułatwiali prostytuowanie się.
 
Jedni odurzali narkotykami, inni alkoholem.
Są wśród nich nawet tacy, którzy do prostytucji zmuszali dzieci!
 
Oto Polacy ścigani za stręczycielstwo lub sutenerstwo.
Przyjrzyjcie się, może ich rozpoznajecie?
 

Tak wyglądają polscy ALFONSI II

Tak wyglądają polscy ALFONSI
 
Część przemocą i groźbą zmuszała do prostytucji.
Niektórzy "tylko" ułatwiali prostytuowanie się.
Jedni odurzali narkotykami, inni alkoholem.
Są wśród nich nawet tacy, którzy do prostytucji zmuszali dzieci!
 
Oto Polacy ścigani za stręczycielstwo lub sutenerstwo.
Przyjrzyjcie się, może ich rozpoznajecie?
 

Tak wyglądają polscy ALFONSI I

Tak wyglądają polscy ALFONSI
 
Część przemocą i groźbą zmuszała do prostytucji.
 
Niektórzy "tylko" ułatwiali prostytuowanie się.
 
Jedni odurzali narkotykami, inni alkoholem.
 
Są wśród nich nawet tacy, którzy do prostytucji zmuszali dzieci!
 
Oto Polacy ścigani za stręczycielstwo lub sutenerstwo.
 
Przyjrzyjcie się, może ich rozpoznajecie?
 

Rozkoszny powrót do domu...

Gdy wrócił do domu, jak zwykle czekałam z pysznym obiadem, jednak nie te pyszności były mu w głowie...
 
- Zdejmij majtki, usiądź na brzegu łóżka i rozchyl nogi! - padł rozkaz, który bez wahania wykonałam.
 
W kuchni obiad dochodził ale mój kochany zaspokoił już swój pierwszy głód, słodko muskając języczkiem moją muszelkę i rozkosznie spijając moje soki...
 
Chwila, która mnie spotkała, była niesłychanie przyjemna - tak dawno nie lizał mnie tak zachłannie, tak zaborczo, tak władczo. Każde muśnięcie jego języka doprowadzało mnie na skraj przepaści. Każdy pocałunek mej szczeliny powodował, że tańczyłam na cienkiej linie pożądania...
 
Gdy byłam już dostatecznie pobudzona, stanął przede mną wyposzczony mężczyzna, który w ręku dzierżył elegancki masturbator. Gdy magiczna różdżka dotknęła mej muszelki, mym ciałem zawładnął słodki dreszcz rozkoszy... To był jednak dopiero początek - otóż tego popołudnia doświadczyłam wszystkich ośmiu opcji potężnych wibracji...
 
Niezapomniane orgazmy w postaci niebiańskich uniesień trwały do momentu aż mój ukochany postanowił nakarmić mnie autentyczną rozkoszą...
 
Stanął przede mną, rozpiął rozporek i wyjął ze spodni głodną męską rozkosz. Ponętnie stała przed mymi ustami, dumnie prężąc swoje wdzięki. Kutas był pięknie rzeźbiony, niczym grecki posąd, gorący w dotyku, niczym lawa, apetyczny w smaku, niczym nektar połączony z ambrozją...
 
Kochanek wygiął mi ręce do tyłu, spiął nadgarstki kajdankami i zapakował kutasa wprost do ust! Pieprzył je zachłannie, zaborczo, dogłębnie. Były chwile, gdy na zewnątrz pozostawały tylko płonące niczym pochodnie jądra ukochanego...
 
Zupa kipiała, ziemniaki bulgotały, kotlety zaczęły się przypalać. Nic to jednak. Oto bowiem w ustach miałam soczysty, gorący kawał mięsa, który smakował wybornie...
 
Czy może być coś lepszego? Owszem. Gdy ukochany usiadł na kanapie i nasadził mnie na swą płonącą lancę, zawyłam niczym wilczyca zawodząca do księżyca... Miałam wrażenie, że potężny fiut przeszył mnie na wylot. Spoczęłam na potężnych od podniecenia jądrach kochanka, chwila ta nie trwała jednak długo. Zmysłowe ruchy typu góra, dół, dół, góra spełniły pokładane w nich nadzieje. Nie minął kwadrans, jak poczułam w sobie przyjemne ciepło, rozkosznie rozlewające się w mych wnętrzach...
 
Nie był to jednak koniec. Kochanek posadził mnie na łóżku, zapiął kajdankami ręce z przodu i zakomunikował: "Zrobisz mi dobrze dłońmi!". Patrząc głęboko w oczy mężczyzny, "trzepałam" jego gorącego i twardego fiuta... Tymczasem ukochany wyjął telefon i zaczął wszystko filmować... Nie byłam już zwykłą niewolnicą seksualną, byłam osobistą gwiazdą porno pieprzoną w domowym zaciszu.
 
Film się kręcił a ja pieściłam jak umiałam najlepiej przyrodzenie ukochanego. Byłam niczym Ola Ciupa ubijająca śmietanę... Z tą jednak różnicą, że śmietana, którą ubijałam, była przeznaczona specjalnie dla mnie... Tak, moi kochani, tego popołudnia mój mężczyzna słodko mnie nakarmił. Co więcej, to co mi się "ulało", z rozkoszą nagrał i schował w swoim prywatnym archiwum...
 

Wilczy apetyt na seks...

Czarna, głucha noc nad mazurskim jeziorem. Towarzystwo ciszy i soczystej zieleni. Na tarasie ja, ukochany, gwieździste niebo nad nami...
 
Wieczór upływa w przyjemnym błogostanie, który podsyca rozkosznie schłodzone wino przywiezione na specjalne zamówienie z Argentyny. Posmak winogron okraszony południowoamerykańskim słońcem zmysłowo drażni moje podniebienie i rozbudza uśpioną do tej pory namiętność...
 
Z każdym łykiem cielesność przybiera realny kształt rozkoszy, która mieni się w intensywnym świetle księżyca wszystkimi barwami lubieżności...
 
Nocna tęcza, na którą składają się zmysłowa cielesność i lubieżna rozkosz, otula nasze ciała, owija się wokół nich niczym południowoamerykańska anakonda, krępuje je niczym szorstki sznur do praktyk BDSM...
 
Nie mija sekunda a ja stoję w rozkroku przed swoim kochankiem i poddaję się pieszczocie jego dłoni. Śmiało sobie poczyna, oj śmiało. Ciszę przerywa moje słodkie westchnienie. Jedno, drugie, trzecie... Serce zaczyna mocniej bić, krew zaczyna szybciej płynąć w żyłach...
 
Moja szczelina zaczyna przyjemnie pulsować, po udzie spływa pierwsza kropla rozkoszy... Kochanek zgarnia ją palcem i nieprzyzwoicie wkłada go sobie do ust... Smakowanie trwa chwilę, podczas której nasze spojrzenia zastygają w rozkosznym otumanieniu. Mijają sekundy a ja cała drżę z podniecenia, nogi uginają mi się w kolanach, nie spuszczam jednak kochanka z oczu...
 
Nagle jego palec wędruje do moich ust. – Ssij go kochanie tak, jakby był moim kutasem! – pada szeptem wypowiedziane polecenie, wobec którego jestem całkowicie posłuszna. Mój język rozpoczyna przyjemny dla męskich oczu spektakl a dłoń, która spoczywa na przyrodzeniu kochanka odczuwa przyjemne ruchy, to zwiastun budzącej się do życia męskości...
 
Rozkosz rośnie z sekundy na sekundę, przybierając wspaniałą postać. Kutas kochanka jest twardy, gorący, pełen ciepłej rozkoszy... Czuję to przez spodnie, chcę więcej i po chwili mam. Uwielbiam chwile gdy przed moim obliczem wyrasta piękny, spragniony kobiecych pieszczot, męski penis... Upajam się nabrzmiałym widokiem. Patrzę z nieskrywanym zachwytem jak rozpustnie sterczy przed mymi ustami gigantyczny fiut, którego zapach i ciepło daje się odczuć na całym tarasie.

Ciemniejsza strona Greya...

Fifty Shades Darker...
 
Fifty Shades Darker to kolekcja luksusowych zabawek erotycznych i akcesoriów do wykorzystania w sypialni, dzięki którym urządzicie swój własny, niepowtarzalny pokój zabaw, rodem z bestsellerowej powieści E. L. James.
 
Kontynuacja Fifty Shades of Grey jest jeszcze bardziej pikantna od swojej poprzedniczki, a dzięki tej kolekcji macie możliwość poczuć to na własnej skórze...
 
Każdy produkt z serii Fifty Shades Darker został stworzony z dbałością o najdrobniejszy szczegół, nad czym czuwała sama autorka serii.
 
Kolekcja Fifty Shades Darker wykonana została z najwyższej jakości, bezpiecznych dla ciała materiałów.
 
Nie zawierają one ftalanów, ani innych potencjalnie szkodliwych substancji, dzięki czemu możecie mieć pewność, że zakupiony przez was produkt jest bezpieczny w użyciu.
 
Serdecznie polecam ;)
 

Szukaj

Newsletter

Zapisując się na newsletter, zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych, akceptując warunki Polityki prywatności.
BIGtheme.net http://bigtheme.net/ecommerce/opencart OpenCart Templates