POLNISCH

Polskie agencje towarzyskie, polska branża erotyczna

Świat ma to do siebie, że ciągle gna do przodu. Postęp goni postęp, zmiana następuje po zmianie. Prawidłowość ta dotyczy także branży erotycznej.
 
Weźmy pod lupę agencje towarzyskie. Tak, jest jeszcze coś takiego ;). Pozostało ich niewiele, niemniej te co zostały mają się całkiem dobrze.
 
W czym tkwi sukces tego typu przybytków? Wszak wszelkiej maści Night Cluby mają o wiele więcej do zaoferowania... I tu pojawia się pierwszy błąd - otóż Night Cluby nie zawsze mają lepszą ofertę...
 
Małe agencje towarzyskie charakteryzuje kameralna atmosfera, czasem rodem z PRL, niemniej - jak pokazuje rynek - jest na to zapotrzebowanie. Ktoś powie - no dobrze, przecież Night Cluby oferują VIP Roomy. To nie to samo - odpowiadam.
 
Nie każdy nadaje się do nowych wnętrz, nowoczesnej muzyki, nierzadko natarczywych tancerek. Zasada ta dotyczy zwłaszcza mężczyzn starego pokolenia.
 
Oni nie chcą styczności z selekcjonerem o aparycji i posturze umięśnionego karka. Oni chcą "ochroniarza" wiekiem zbliżonym do nich. Poza tym nie chcą się spieszyć, czyli być potraktowani jak milionowy trybik w maszynce do zarabiania pieniędzy.
 
To dla takich ludzi są agencje towarzyskie typu: Klub Sandra lub Villa Zacisze. Właściciele tych przybytków rozkoszy rozumieją oczekiwania swoich klientów i dzięki temu całkiem dobrze funkcjonują w rzeczywistości nie do końca im odpowiadającej.
 
Tym samym popyt uzupełnia podaż i tak wolny rynek reguluje segment różowej rozkoszy. Jak długo będziemy obserwować ten trend? Wydaje się, że bez końca. Wszak stare pokolenie odchodzi, ale młode się starzeje i - nomen omen - zajmuje miejsce poprzedników...
 

Ciasno, coraz ciaśniej, erotyczne bodystocking...!

Ciasno, coraz ciaśniej, erotyczne bodystocking może niejednego faceta przyprawić o erotyczny zawrót głowy. Każda bielizna erotyczna podnosi ciśnienie, ale to właśnie czarne lub białe body, z fantazyjnym wzorem i pikantnym wycięciem w kroku, są tym, co nie pozwoli oderwać od siebie wzroku i rozpali przygasłe uczucia. Zobacz bodystocking Obssesive lub zniewalającą kolekcję bodystocking Livia Corsetti. Wiedz, że kupując dobre bodystocking będzie intensywnie, efektownie i zdecydowanie bardziej namiętniej. Niech schowa się inna bielizna erotyczna!
 
Odważne bodystocking polecam paniom chcącym zaprezentować wszystkie swoje atuty w nietypowym wydaniu. Można też skompletować własny zestaw erotyczny. Wystarczy dobrze dopasowany biustonosz, gorset, skąpe majteczki i pas do pończoch. Taki komplet nie tylko rozbudza wyobraźnię, ale też świetnie modeluje sylwetkę...
 

Spowiedź alfonsa, czyli wywiad z sutenerem

Tomas zdecydował się na prace alfonsa w Londynie z wielu powodów. Wiele kobiet traktowanych jest przedmiotowo w seks-biznesie. On uważa, że powinny być traktowane jak pełnowartościowi pracownicy, a niewolnictwo seksualne to bardzo naganna sytuacja. Tomas zgodził się udzielić ekskluzywnego wywiadu, w którym opowiedział o sekretach najstarszego zawodu świata.

Światowy rynek wibratorów - analiza Ladacznicy

Powiedzmy sobie szczerze - wibratory były, są i będą. Co więcej, rynek wibratorów wciąż się powiększa i modernizuje pod względem technologicznym. Mamy więc wibratory z głosową regulacją, które nie tylko stymulują strefę łechtaczki, ale również pieszczą okolice anusa... Sterowanie głosem to niewątpliwy atut tych gadżetów erotycznych, niemniej warto także wspomnieć o wielu trybach pracy, przy maksymalnym stłumieniu odgłosów silnika urządzenia. Nie do przecenienia są również wodoodporność i niezwykle wytrzymałe baterie, które pozwalają na ponad dwugodzinną pracę...

Czas na erotyczną lekturę, czyli o czym jest "Zapach pożądania"?

Ostatnio zagłębiłam się w lekturę książki "Zapach pożądania" autorstwa Weroniki Jowskiej. Któż to taki? To kobieta piękna, bogata i... znudzona swoim dotychczasowym życiem. Znudzona do tego stopnia, że postanawia zatracić się w słodkich rozkoszach cielesnego świata... Urozmaicenie znajduje m.in. w ramionach Adama, syna ogrodnika, rozkoszuje się ciałem pewnego fotografa, ulega także wdziękom młodego górala...
 
Historie, które przetaczają się przez łamy książki, są napisane z lekkością, wzbogacone odpowiednią dozą pikanterii, nierzadko mamy do czynienia z prawdziwymi perełkami językowymi...
 
Gdy czytam o męskim nasieniu, którego smak autorka porównuje do "iglastego lasu skąpanego w zimowym słońcu", to muszę przyznać - jestem pod wrażeniem ;) Co więcej, moja wyobraźnia domaga się dalszych szczegółów i je dostaje... Oto bowiem sperma, którą smakuje bohaterka, "pachnie szorstką korą i łagodnymi kwiatami lawendy...".
 
Takich majstersztyków językowych jest dość dużo, co bez wątpienia zaświadcza o wartości słowa ujętego w ramy tekstu. Tekstu - dodajmy - pełnego ostrej lubieżności i wysublimowanego erotyzmu. Po "Zapach pożądania" warto sięgnąć z jeszcze jednego powodu. Otóż bohaterka, którą być może jest sama autorka..., śmiało kroczy po ścieżkach cielesnych przygód, zachowując przy tym pewną dozę pruderyjności.
 
Gdy ma opory przed osobistym odbiorem wibratora czy jest zawstydzona, gdy kochanek słodko okrasza jej twarz - nie wiemy do końca, czy to autentyczne reakcje czy może kokieteryjna gra bohaterki...
 
Tak skonstruowana treść - jak dla mnie - wprowadza pewną świeżość, w którą ubrana jest nasza nimfomanka. Czytamy więc z zapartym tchem o odgrywaniu ról dziwek czy pokojówek, po chwili zaś "kobieta wiecznie głodna" informuje nas, że nigdy z narzeczonym nie przeżyła finału zakończonego w ustach...
 
Dziwna to konstrukcja, acz ciekawa... Budząca zainteresowanie i chęć zagłębienia się w dalszą lekturę ;)
 

Praktyki seksualne typu BDSM. Kiedy wszystko się zaczęło?

Początki praktyk BDSM są dość odległe. W IX wieku p.n.e. stosowano rytualne biczowanie w Artemis Orthis – jednym z najważniejszych regionów starożytnej Sparty, gdzie praktykowano kult Orthii. Rytualne biczowanie nazywane diamastigosis było regularną praktyką. Jeden z najstarszych graficznych dowodów sadomasochistycznej aktywności został znaleziony w etruskim miejscu pochówku w Tarquinii.
 
Wewnątrz Tomba della Fustigazione (jaskini biczowania) w drugiej połowie VI wieku p.n.e. zostało sportretowanych dwóch mężczyzn biczujących trzciną kobietę, podczas gdy ona ręką stymuluje jednego z nich. Inne źródło powiązane z biczowaniem znaleziono w szóstym tomie Satyr rzymskiego poety Juwenalisa (przełom pierwszego i drugiego wieku naszej ery). Kolejną wzmiankę o BDSM można znaleźć w Satyriconie Petroniusza, gdzie przestępca jest chłostany w celu osiągnięcia podniecenia.
 
W Kamasutrze opisano cztery różne rodzaje uderzania podczas stosunku, dozwolone regiony ludzkiego ciała jako miejsca do uderzania i różne typy radosnych „okrzyków bólu” praktykowanych przez uległe osoby.
 

Szukaj

Ostatnio dodane

Newsletter

Zapisując się na newsletter, zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych, akceptując warunki Polityki prywatności.
BIGtheme.net http://bigtheme.net/ecommerce/opencart OpenCart Templates