POLNISCH

Wibrator w kształcie serca - moja przygoda erotyczna...

Mężczyźni, którzy chcą się zatracić w cielesnej lubieżności, są w stanie wiele zapłacić. I nie chodzi tu wyłącznie o aspekt finansowy, wszak życiową monotonię chronią potężni sprzymierzeńcy w postaci lęku przed nowym i wstydu przed samym sobą. Uwolnienie się z więzów pruderyjności nie jest więc łatwe lecz warto to zrobić, bo za rogiem czeka słodka nagroda...
 
Mój ostatni klient jest potwierdzeniem tej prawdy życiowej. Chciał zasmakować w finezji, więc zaprosiłam go do świata jego fantazji, świata, w którym rządzi pewien fetysz...
 
Było ciemno, gdy wszedł do apartamentu i podszedł do łóżka. Mimo iż rozkosz miał na wyciągnięcie ręki, nie spieszył się. Jego wygłodniałe spojrzenia delektowały się wykwintnie przyozdobionym ciałem przynależnym do kobiety spragnionej...
 
Nylonowe pończochy o ciemnopalonej barwie szczególnie przypadły mu do gustu. Długo patrzył na moje nogi zanim zdecydował się je dotknąć. Gdy w końcu to zrobił, ciepło emanujące z dłoni mego kochanka rozkosznie rozeszło się po całym moim ciele. Dotarło także tam, gdzie jestem najsłodsza...
 
Powiem wam w sekrecie, że lubię gdy mężczyzna dotyka mnie w ten sposób. Świadomość, że delikatna pończocha budzi do życia waszą namiętność - to coś, co zawsze mnie inspirowało do śmiałych poczynań.
 
Tej nocy nie mogłam jednak zbyt wiele zrobić, ponieważ miałam związane ręce i nogi. Zmysłowo "przykuta" do łóżka byłam łatwą zdobyczą, tymczasem "myśliwy" nie spieszył się zbytnio.
 
- Czy masz to, o co cię prosiłem? - spytał szeptem.
 
- Tak, jest w szufladzie obok łóżka.
 
Kochanek otworzył szufladę, wyjął z niej małe, gustowne pudełeczko i ponownie usiadł obok mnie. Popatrzył jeszcze chwilę jak leżę przed nim rozkosznie "rozłożona", jakby chciał ten obraz zapisać w pamięci na całe życie. Chwilę później zaczęła się słodka tortura. A wszystko za sprawą... małego wibrującego serduszka French Rose.

HIV a polska branża erotyczna

"Analna Malinka" zwana też "Wyuzdaną Amandą" czy "Dziką Perłą" miała wielu klientów. Reklamowała się jako wyzwolona nimfetka, oferująca gorący i wyuzdany seks, bez żadnych zahamowań. "W moim menu proponuję - sex analny bez dopłaty, francuski do końca w cenie, nieograniczoną ilość zbliżeń, pocałunki, pieszczoty, masaż, wibropokaz, 69, rimming, złoty deszcz oraz wszystko czego dusza zapragnie" - pisała w swoich ogłoszeniach. 100 zł za pół godziny, 120 za całą. Dodatkowo 30 zł za trójkącik.
 
Przyjemność trwała do momentu aż wyszło na jaw, że "Dzika Perła" jest zarażona wirusem HIV i świadomie zarażała/zaraża mężczyzn, z którymi się spotykała/spotyka. Nieoficjalnie mówi się, że "Analna Malinka" mogła zarażać nawet kilkuset klientów miesięcznie, co może dać astronomiczną sumę kilkunastu tysięcy zarażonych mężczyzn!
 
Drogie Panie i Kochani Panowie, jaką macie gwarancję, że do klubów dla swingersów nie zawitali stali bywalcy "Wyuzdanej Amandy" Śmiała teza? Owszem, ale cytując jednego ze "szwagrów": "widząc jak aktywni szwagrowie u niej bywali, jeżeli zakładać najgorsze, to wyeksportowali wirusa daleko w kraj".
 
W tym miejscu rodzi się pytanie, ilu klientów mogła obsłużyć "Dzika Perła" w trakcie mistrzostw Euro 2012? Na to sportowe wydarzenie szykowały się prostytutki z Polski i Ukrainy, licząc na napływ nowych klientów i dużo większe zyski. Przygotowywały nawet specjalne oferty, pozując tylko z piłką pośrodku trawiastego boiska. Dziewczyny zachęcały: "Potrenujmy razem" i "Do której bramki chcesz zagrać?". Takie ulotki można było znaleźć za wycieraczkami samochodów w całej Polsce.
 
Zapewne na brak zainteresowania nie narzekała bohaterka tego artykułu. Jak wielu turystów i fanów piłki nożnej skorzystało z jej usług, a następnie zaraziło swoje żony i partnerki w swoich miastach? Tego nie sposób obliczyć, ale skala niebezpieczeństwa jest ogromna. I jeszcze jedno pytanie, ilu swingersów odwiedziło ową damę do towarzystwa?
 
Pozostawiając to pytanie bez odpowiedzi, idźmy dalej. Pamiętacie jak Swingers Club Euphoria oferował sex party z udziałem czarnoskórych mężczyzn? Jeśli tak, przypomnijcie sobie również Kameruńczyka Simona Mola. Swego czasu warszawska prokuratura oskarżyła go o narażenie na zarażenie wirusem HIV kilkunastu kobiet. Czy egzotyczni mężczyźni mający na celu zachęcić do odwiedzenia swingers clubu w Markach mieli zrobione wiarygodne badania lekarskie?
 
To jednak nie koniec ciekawych zagadnień. Niedawno nagłówki gazet grzmiały: "ekskluzywna prostytutka z Warszawy zaraża HIV". Kobieta pracująca w pięciu elitarnych agencjach towarzyskich została zarażona przez Simona Mola. Mimo apeli policji i gwarantowanej dyskrecji, nie zgłosili się korzystający z jej usług mężczyźni. Być może na własną rękę zrobili badania. Być może, biorąc pod uwagę ich libido, odwiedzili jeden z warszawskich klubów dla swingersów typu Lava, Usta, Euphoria?
 
nasygnale.pl
 

Wywiad erotyczny: Rozmowa z A. J. Gabryelem

Wywiad erotyczny: Rozmowa z A. J. Gabryelem
 
A. J. Gabryel. Autor bloga i powieści, współautor, bohater swoich opowiadań. Zagadkowa postać, skupiająca na sobie zaciekawione spojrzenia kobiet i mężczyzn. Pan swoich talentów i swojego czasu. To oficjalnie. A nieoficjalnie? Kilka słów o pisaniu, ciarkach i chceniach.  
 
————————————
 
<> Wydałeś trzy powieści, zostałeś zaproszony do współtworzenia zbioru opowiadań. Przez kilka lat przyciągnąłeś duże grono czytelników. Patrzę na pierwszą i drugą część „Faceta na telefon”, na „Kusiciela” i „Eksplozje”. Jak to jest, że mając już kilka pozycji w druku, wspominasz, że wcale nie czujesz się pisarzem?
 
Adam: Gdyby za pisarza mieć kogoś, kto ma dużo czytelników, to faktycznie, ktoś mógłby nazwać mnie pisarzem. Blog ma momenty, w których odwiedza go masa osób, książki wydane zostały przez renomowane wydawnictwa i sprzedały się lepiej niż dobrze, ale dla mnie nie to jest wyznacznikiem tego, czy jest się pisarzem.
 
Po pierwsze – nie żyję z pisania, zresztą trudno z tego żyć, nawet osoba, która ma szczęście i trafi na listę bestsellerów, nie będzie się w stanie z pisania książek utrzymać. Ludzie często mają nie wiadomo jakie wyobrażenie o zawodzie pisarza, pieniądze, sława, używki, uwielbienie fanek… ponura prawda jest taka, że pisarz to dziad.
 
Po drugie – nie traktuję swojego pisania poważnie.
 
Po trzecie – lubię pisać, ale spokojnie mógłbym bez pisania żyć. Mówią mi, że mam talent, ale na szczęście nie jest to moje jedyne uzdolnienie.
 
<> W opisywaniu swojego świata jesteś fantastą, czy reporterem? Bardziej kolorujesz, czy odzierasz z kolorów?
 
Adam: Z fantazją u mnie średnio, dlatego większość z tego, co piszę, oparta jest na tym, co się zdarzyło – mnie, lub komuś innemu. Ale pisząc kłamię, nie mogę nie kłamać. Bywa, że ubarwiam, dodaję detale, których nie pamiętam, ale częściej odbarwiam, zwykle dlatego, że jestem pewny, że gdybym napisał, jak było naprawdę, to nikt by mi nie uwierzył. Fakty są takie, że gdy w tym co piszę jest najwięcej prawdy, to wówczas najczęściej posądzany jestem o zmyślanie i fantazjowanie.
 
<> Ludzie wierzą w różne rzeczy. Dlaczego mieliby nie wierzyć, że prowadzisz ekstremalne życie? Daję sobie rękę uciąć, że część byłaby skłonna się z Tobą zamienić, lub współuczestniczyć.
 
Adam: Są tacy, którzy wierzą w każde słowo, są tacy, którzy nie wierzą w nic, są tacy, którzy nadinterpretują wszystko co piszę, doszukując się jakieś ukrytych znaczeń i przesłań. Są tacy, i kobiety, i mężczyźni, którzy chcą rzucić swoje życie (bywa, że męża i dzieci) dla mnie, dla mnie, którego znają tylko ze słów. Są tacy, którzy nie marzą o niczym innym bardziej niż o tym, żebym niebawem zaczął poniewierać się w piekle.
 
Ja tylko piszę. Na to, jak ktoś odbiera moje słowa, nie mam najmniejszego wpływu.

Prostytucja w Niemczech

Oczywiście tak bezpośrednie, a wręcz „zachęcające” nazewnictwo jak w tytule, możemy stosować tylko w Niemczech, ponieważ w większości krajów ze względu na zakaz ułatwiania i czerpania dochodów z czyjejś prostytucji, miejsca takie oraz budynki są potocznie i dość „łagodnie” nazywane agencjami towarzyskimi. Rozpowszechniane informacji o nich, chociażby w ogólnodostępnych mediach, jest prawnie interpretowane jako stręczycielstwo, a co za tym idzie karane. Z tego też powodu żaden polski portal informacyjny nigdy nie zrobi „reklamy” takim agencjom towarzyskim w Polsce.
 
Bez reklamacji
 
W Niemczech prostytucja jest prawnie uregulowana, legalna i opodatkowana (od 1987 roku przyp. red), a prostytutki mają swoje prawa i obowiązki jak każdy zatrudniony. Nie muszą zgadzać się na wszystkie życzenia swoich klientów, z kolei klienci nie mają prawa wymagać zwrotu pieniędzy, jeśli nie są usatysfakcjonowani z usługi. W porównaniu do wszelakiego rodzaju sklepów i zakupów - w tym biznesie nie ma reklamacji.
 
Frytki z dziewczynami
 
„W Niemczech trudniej jest otworzyć budkę z frytkami, niż dom publiczny” - powiedziała w 2016 roku była minister ds. rodziny, Manuela Schwesig, przedstawiając w parlamencie projekt ustawy (który wszedł w życie 1 lipca 2017 - przyp. red) i argumentując go, jako szansę na stworzenie biurokratycznego aparatu do kontroli całej branży. Zdaniem ustawodawców, ostatnio wprowadzone nowelizacje ustaw dotyczące świadczeń usług seksualnych skutecznie chronią przed przemocą i wykorzystywaniem, ale również chorobami zarówno prostytutki, jak i klientów. Taka asekuracyjna profilaktyka jest również w rozumieniu państwa niemieckiego zdecydowanie tańsza, niż ewentualne leczenie.
 
Dom publiczny/burdel na Gewerbe?
 
Zarówno budynki już istniejące, jak i planowane lokale z przeznaczeniem na domy publiczne mają prawny status miejsc przeznaczonych na rzemiosło (Gewerbegebiete) i mimo iż w przypadku „najstarszego zawodu świata” brzmi to nieco absurdalnie, nie muszą posiadać pomieszczeń mieszkalnych. Dlatego też w kontekście wcześniej wymienionej budki z frytkami, która przed otwarciem musi spełniać szereg norm lokalu gastronomicznego (sanepid, badania lekarskie pracowników itp.), założenie burdelu było urzędowo prostsze i wymagało od nas zdecydowanie mniej „zachodu”.
 
Jeśli chodzi o zagospodarowanie przestrzenne, domy publiczne w Niemczech również nie stanowią dla potencjonalnego inwestora tak dużego problemu i ryzyka, jak chociażby kluby, czy salony gier, które w nazewnictwie prawnym są miejscami rozrywki (Vergnügungsstätten) i których ewentualne rozlokowanie i budowa ograniczona jest szeregiem trudnych do spełnienia przepisów. Oczywiście istnieje prawo dla miast, które określa tereny i obszary, gdzie prostytucja pod karą grzywny jest zabraniana (Sperrbezirk), lecz w praktyce jest to martwa i trudna do wyegzekwowania regulacja.
 
Zarobki prostytutek w Niemczech
 
Nie „przemęczając” się, przeciętna prostytutka w Niemczech według magazynu Briggite zarabia 1500 euro netto, lecz ceny ciągle spadają, głównie ze względu na konkurencję przybyłą ze wschodu Europy, Rumunii, Ukrainy i Polski, która zaczyna stanowić główną część niemieckiej prostytucji. Na zdecydowanie większe, przynajmniej oficjalnie, zarobki mogą liczyć kobiety zatrudnione w luksusowych klubach i agencjach, nawet 4000 euro netto miesięcznie.

Miejsce godne polecenia: Atelier Erotyczne Bad Wolf

Marka erotyczna Bad Wolf wykonuje i dostarcza w dyskretny sposób dilda erotyczne wzorowane na zwierzęcych narządach płciowych. Marka, którą polecam, jako pierwsza w Polsce zadebiutowała z zabawkami tej treści, co przekonało mnie do sklepu Bad Wolf.
 
Warto w tym miejscu dodać, że pracownicy Atelier Erotycznego Bad Wolf ręcznie wykonują swoje zabawki erotyczne, gwarantując licznemu gronu klientów z całego świata indywidualny projekt i wykonanie. Każda z zabawek różni się kolorystyką lub ułożeniem kolorów w mieszaniu. Dzięki temu każdy, kto szuka niebanalnych rozwiązań w sferze erotycznej, otrzyma unikatową, niepowtarzalną zabawkę erotyczną, skrojoną na miarę własnych pragnień...
 
Produkty marki Bad Wolf są wykonane z materiału najwyższej jakości: silikonu medycznego, który jest wykorzystywany w ortopedii (przez co jest wolny od związków rakotwórczych ftalanów), na bazie platyny (więc nie uczula).
 
Firma Bad Wolf jest otwarta na współpracę ze sklepami erotycznymi i klienta indywidualnego. Każda sugestia i uwaga jest dla twórców marki Bad Wolf cenną wskazówką na przyszłość, co w moich oczach jest cechą godną uwagi.
 
Twórcy Atelier Bad Wolf zaczynali swoją historię z 2 produktami, obecnie w swoim firmowym portfolio posiadają ponad 30 ekspozycji erotycznych o oryginalnym kształcie i nietypowym przeznaczeniu... Nie powinno to jednak dziwić, wszak od zawsze jakość wyznacza drogę sukcesowi...
 
Serdecznie polecam Atelier Bad Wolf, tym bardziej, że wielokrotnie miałam przyjemność osobiście przetestować dzikie dilda...
 
Joanna Dark vel Ladacznica
 
***
 
Sehr geehrte Damen und Herren,
 
wir freuen uns, Ihnen den Bad Wolf Shop vorstellen zu können, der eine ungewöhnliche Initiative junger Menschen aus Polen ist.
 
Warum haben wir uns dazu entschlossen, über die Initiative mit dem Namen Bad Wolf zu sprechen? Es gibt viel zu sagen und viel zu schreiben, eines ist doch sicher - wir empfehlen Ihnen, diesen Ort zu besuchen und Schlussfolgerungen für sich selbst zu ziehen.
 
Aus unserer Sicht ist der Laden in vielerlei Hinsicht ein ungewöhnlicher Platz. Das Unternehmen wird von Menschen mit Vision und Leidenschaft geführt. Das Streben nach Details verdient höchstes Lob, deshalb möchten wir Ihnen diese Aktivität empfehlen.
 
Unserer Meinung nach gibt es keine Produkte auf dem erotischen Markt, die der Bad Wolf Shop anbietet. Warum? Im Bad Wolf Shop werden menschliche Fantasien gegen Tierleidenschaft getauscht... 
 
Es hat keinen Sinn, über diesen Ort weiter zu sprechen, man muss ihn besuchen und selbst sehen, wie inspirierend die Welt der Erotik sein kann...
 
Zapiski Ladacznicy Team
 

Przygoda z ciocią..., Opowiadanie erotyczne o seksie z dojrzałą kobietą...

Przygoda z ciocią, opowiadanie erotyczne
 
Jak co roku, w czasie wakacji pojechałem do babci. Mieszkała w małej wsi. Razem z nią mieszkała także ciotka i kuzynostwo. Niestety, akurat trafiłem na taki okres, kiedy kuzyn wyjechał na kolonię i zostałem sam. Dobrze, że było w okolicy kilka jezior, więc całe dnie spędzałem na opalaniu się i moczeniu w wodzie. Tak było w czasie słonecznych dni. Ale przyszły też dni deszczowe. Wówczas, aby się nie nudzić, siedziałem w domu i oglądałem telewizję. Tak upłynęły mi dwa tygodnie.
 
Ciocia Kasia miała 37 lat. Długie włosy sięgały jej do ramion. Były bardzo ciemne i pachniały lasem. Figurę miała nienaganną i te piersi... Jędrne, bardzo zmysłowe. Pewnego dnia, kiedy jadłem śniadanie w pokoju przed telewizorem, weszła ciocia. Popatrzyła co robię i podeszła do szafy, aby wyciągnąć strój kąpielowy. Przy drzwiach odwróciła się i powiedziała:
– Idę na plażę, może się przyłączysz?
– Jak tylko zjem. Gdzie będziesz?
– Na tej małej dzikiej plaży pod lasem. Czekam – odwróciła się i wyszła.
 
Przebrałem się w kąpielówki a na nie nałożyłem tylko krótkie spodenki. Droga na plażę zajmowała jakieś 15 minut, więc się nie spieszyłem. Była to mało uczęszczana plaża. Prawie nikt o niej nie wiedział, oprócz kilku rodzin z okolicy. Kiedy dochodziłem już do celu, ujrzałem zza drzew siedzącą ciocię. Nie miała na sobie stanika, powoli wyjęła z torby olejek i zaczęła się nim smarować. Zaczęła od brzuszka i powoli zbliżała się do piersi. Zaczęła je smarować kulistymi ruchami. Po chwili jej sutki nabrzmiały i stały się bardzo sterczące. Zdałem sobie sprawę, że sprawia jej to przyjemność. Następnie ciocia przeszła do smarowania nóg. Zaczęła od kostek i posuwała się coraz wyżej i wyżej. Kiedy doszła do majteczek, delikatnie wkładała rękę pod materiał aby dokładnie się posmarować.
 
Widziałem jak jej ręka znika między udami. Powoli wsuwała sobie paluszki do swojej cipki i wyciągała. Położyła się na plecach i dalej się zabawiała. Jedną ręką skubała sterczące sutki a palce drugiej dłoni raz za razem znikały w jej szparce. Trwało to może jakieś dziesięć minut, gdy nagle wyprężyła się i głośno jęknęła. Wyciągnęła palce z cipki i dokładnie je oblizała. Rozejrzała się i ubrała. Położyła się na brzuchu i jakby nic się nie stało zaczęła się opalać.
 
Nie mogłem się opanować i paroma szybkimi ruchami doprowadziłem się do szczytu... Sperma poleciała na liście...
 
Leżała sobie na kocu jakby nigdy nic się nie stało. Rozłożyłem swój koc, zdjąłem koszulkę, krótkie spodenki i szybko położyłem się na brzuchu. Nie chciałem, aby ciocia zobaczyła, że mój mały mi stanął. Leżałem tak i rozmyślałem cały czas o tym, co zobaczyłem, o cioci przeżywającej orgazm, o tym jak zabawiała się sama ze sobą... Po chwili ciocia powiedziała, że idzie się wykąpać. Jak tylko zniknęła w wodzie, szybko się ubrałem i poszedłem do domu. Nie mogłem wytrzymać...

Szukaj

Ostatnio dodane

Newsletter

Zapisując się na newsletter, zgadzam się na przetwarzanie danych osobowych, akceptując warunki Polityki prywatności.
BIGtheme.net http://bigtheme.net/ecommerce/opencart OpenCart Templates